Whangarei – Ngunguru – Tutukaka – Matapouri Bay – Whangaruru North

Départ de la maison et retour dans notre appartement mobile !

Petit détour par Whangarei pour déposer les clefs et faire le plein avant de monter plus au Nord. Whangarei – Ngunguru – Tutukaka.

Arrêt à Tutukaka Head pour une marche d’1h30 Aller-retour jusqu’au phare.

Déjeuner-Diner à Matapouri Bay. Juste le temps de voir un bel Arc en Ciel.

Puis une longue route sur les Gravel Roads (route de graviers) sur un peu plus de 60 km où toute la faune locale était sur notre parcours pour nous encourager! C’est-à-dire au milieu de la route…

Vaches, Moutons, Lièvres mais aussi rapaces et autres volatiles ainsi que l’ennemi numéro 1 du Pays : Le Possum ! Petit animal mignon, un peu suicidaire (il ne bouge pas de la route lorsque l’on arrive) et qui se laisse gentiment écraser par tous les Néo-Zélandais  dès qu’ils le peuvent. Cet animal n’est pas natif du pays et mange les arbres. Les automobilistes et tout le monde en général ont l’ordre de les exterminer de quelque manière que ce soit. C’est un peu LE sport national après le rugby et la pêche !

Bref, on a bien rigolé après 2h30 de route dans une série de virages qui se succèdent les uns aux autres et qui regorgent tous de trous, arbres et animaux en tout genre.
Arrivés à 22h00 un peu en dessous de Whangaruru North, nous avons établi le campement devant l’entrée d’un des campings qui ferment très tôt (21h00) pour passer la nuit.

Sobota : opuszczamy dom Felicity i miasto Whangarei. Jedziemy na północ zwiedzając po drodze malownicze i zupełnie puste plaże. Felicity i jej mąż dali nam dokładne mapy, na których zaznaczyli wszystkie najpiękniejsze miejsca, które są mało znane i uczęszczane przez turystów.

Na Tutukaka Head wybraliśmy sie na 2 godzinny spacer w poszukiwaniu latarni morskiej, na Matapouri Bay zjedliśmy obiad z widokiem na ocean i tęczę! A następnie ruszyliśmy na poszukiwanie noclegu. Przejechaliśmy 2h30 po żwirowych drogach (gravel Rouds) w zupełnych ciemnościach i Baptiste o mało nie dostał ataku serca! Ponieważ na nowo-zelandzkich drogach, w środku nocy, łażą sobie krowy, owce, kiwi (czyli ich ptak narodowy, który jest pod ochrona i który nie ma skrzydeł, wiec trzeba NAPRAWDĘ bardzo uważać). No i do tego w dużych ilościach występuje takie małe bezbronne zwierzątko,coś miedzy szopem praczem a wiewiórka, które się nazywa Possum. Jest to wróg numer jeden Nowozelandczyków, ponieważ upodobał sobie drzewa, które smacznie zjada, co poważnie zagraża wielu gatunkom roślin. Ekolodzy bija na alarm, ponieważ possumy rozmnażają się szybko i zjadają coraz większe ilosci dzikich lasów. Dlatego tez prowadzone sa na ogromna skale kampanie, które maja na celu wybicie tych małych istotek. Wszystkie sposoby są dobre na zabicie possuma, można nawet dostać kasę, jak sie pokaże, ze zdladzilo się ssaka! Szaliki, czapki, rękawiczki, wkładki do butów z futra possuma sa do kupienia po prostu wszędzie! Najdziwniejsze jest to, ze jak Nowozelandczyk zobaczy to zwierzątko na drodze to specjalnie je przejedzie!!!! naprawdę, ja nie żartuje!

 

W końcu, około 22 dotarliśmy do kampingu, który okazał się być już zamknięty, wiec przespaliśmy sie pod brama, ale za to z widokiem na morze!

Cette entrée a été publiée dans NZ. Bookmarquez ce permalien.

Laisser un commentaire

Entrez vos coordonnées ci-dessous ou cliquez sur une icône pour vous connecter:

Logo WordPress.com

Vous commentez à l'aide de votre compte WordPress.com. Déconnexion / Changer )

Image Twitter

Vous commentez à l'aide de votre compte Twitter. Déconnexion / Changer )

Photo Facebook

Vous commentez à l'aide de votre compte Facebook. Déconnexion / Changer )

Photo Google+

Vous commentez à l'aide de votre compte Google+. Déconnexion / Changer )

Connexion à %s