Wellington la capitale / Wellington – stolica

Nous voici au Sud de l’ile du Nord; Dans la capitale de ce beau pays : WELLINGTON !

Eh oui, pour ceux qui ne le savent pas, Auckland n’est pas la capitale malgré le fait qu’elle soit presque deux fois plus grande que Wellington…

La ville est plus petite et donc plus facilement appréhensive à pied. Le front de mer est relativement plat, c’est après que ça se gâte… Ça grimpe bien comme on l’aime ! On est monté en haut du Mont Victoria pour avoir une vue plus dégagée de la ville. Bon j’ai essayé de trouver un endroit avec Matthieu mais j’avoue qu’il n’y a pas eu de Roi, de prince ou qui que ce soit de connu avec ce prénom et cela ne me facilite pas la tache….

« Welly » comme ils disent ici est surnommée la « Crazy Coffee City » et on a compris pourquoi. Il y a des bars et des cafés à tous les coins de rue… De quoi ralentir notre cadence (on prend le temps de déguster…)

Le beau temps est avec nous, on profite, on profite.

Sobota :

dotarliśmy do stolicy Nowej Zelandii, czyli Wellington, na samym południu północnej wyspy. To stad za parę dni wypłyniemy promem w kierunku południowej wyspy (Czeka nas 3 i pol godziny drogi ).

Wellington jest to trzecie pod względem wielkości i liczby ludności miasto , żyje tu 473 700 mieszkańców.

Wellington jest dużo mniejsze od Auckland, centrum jest dużo mniej rozłożyste przez co można cały dzień przechadzać się po nim pieszo. Znane jest przede wszystkim z nieziemskiej ilości kafejek, restauracji i barów. Sa po prostu wszędzie! Czuje się tu atmosferę taka trochę europejska, mnóstwo ludzi z innych części świata, rożne języki słyszy się na ulicy i można skosztować bardzo różnorodnych kuchni .

Panuje dość rozluźniony klimat, tarasy kafejek sa non stop zapełnione, promenada nad morzem wypełniona jest spacerującymi lub oprawiającymi jogging mieszkańcami- trochę taka niekończąca się sielanka i atmosfera wakacji (ja nie wiem kiedy tu ludzie pracują???😉

Praktycznie cały dzień spędziliśmy na zwiedzaniu, korzystając z cudownej słonecznej pogody. Wspięliśmy sie na malownicze wzgórze Mount Victoria, z którego podziwialiśmy widok na miasto i port. Przejechaliśmy sie legendarna stara kolejka linowa na wzgórza wellington, na których znajduje sei śliczny ogród botaniczny. Następnie przechadzka na dol, do miasta, spacer po centrum i powolny powrót wzdłuż wybrzeża, dzielnicami portowymi aż do naszego vana. 6 godzinny spacer!

W poniedziałek w programie wizyta Wydziału Architektury i wyszukiwanie biur architektonicznych, które się z nami skontaktowały, mówiąc ze ewentualnie możemy wpaść jak juz będziemy na miejscu. Zobaczymy czy jest jakaś praca, czy nie…

 

 

 

 

 

Cette entrée a été publiée dans NZ. Bookmarquez ce permalien.

Laisser un commentaire

Entrez vos coordonnées ci-dessous ou cliquez sur une icône pour vous connecter:

Logo WordPress.com

Vous commentez à l'aide de votre compte WordPress.com. Déconnexion / Changer )

Image Twitter

Vous commentez à l'aide de votre compte Twitter. Déconnexion / Changer )

Photo Facebook

Vous commentez à l'aide de votre compte Facebook. Déconnexion / Changer )

Photo Google+

Vous commentez à l'aide de votre compte Google+. Déconnexion / Changer )

Connexion à %s